Takie są skutki.... gdy człowiek się spieszy. Jeden dzień za wcześnie napisałam swoje podsumowanie pracy nad wzorem "Makowy Dworek". Zrobiłam to nie wierząc, że Pan Ramiarz wykona swoją pracę na czas. A tu niespodzianka, zresztą miła niespodzianka. Tylko trochę pomieszałam sobie w podsumowaniach. Może nie będę się powtarzać. Podsumowanie Salu " Makowy Dworek" zrobiłam w poprzednim poście.
W tej chwili chcę Wam zaprezentować FINAŁ.
Obrazek wyszywałam w dobrym dla siebie okresie. Były wakacje, dużo
wolnego czasu. Dodatkowo tematyka i kolorystyka haftu zachęcała do
pracy.
Z reguły wyszywam nićmi "Ariadna" [ tutaj też tak było], na kanwie 14,
koloru białego. Nie stosowałam żadnych dodatków np. koraliki.
Na koniec dziękuję wszystkim uczestniczkom zabawy za mile spędzone ze
sobą wirtualne chwile, komentarze. Ani J. i Renacie P. za pomysł i wybór
takiego haftu. Gazetka z "Makowym dworkiem" leżała u mnie długo, długo.
Nawet jakiś tam wzór z niej wyszyłam, a "Dworek" dojrzałam właściwie
dzięki zabawie.
To była moja pierwsza tego typu zabawa.
Obserwatorzy
środa, 6 stycznia 2016
poniedziałek, 4 stycznia 2016
"MAKOWY DWOREK" - podsumowanie,
Obrazek wyszywałam w dobrym dla siebie okresie. Były wakacje, dużo wolnego czasu. Dodatkowo tematyka i kolorystyka haftu zachęcała do pracy.
Z reguły wyszywam nićmi "Ariadna" [ tutaj też tak było], na kanwie 14, koloru białego. Nie stosowałam żadnych dodatków np. koraliki.
W tej chwili mój "Makowy dworek" znajduje się w oprawie.Pan ramiarz ma dużo pracy i terminy się odwlekają. Gdy odbiorę oprawiony obrazek powieszę go u siebie w pokoju i na pewno pochwalę się jeszcze raz efektem.
Na koniec dziękuję wszystkim uczestniczkom zabawy za mile spędzone ze sobą wirtualne chwile, komentarze. Ani J. i Renacie P. za pomysł i wybór takiego haftu. Gazetka z "Makowym dworkiem" leżała u mnie długo, długo. Nawet jakiś tam wzór z niej wyszyłam, a "Dworek" dojrzałam właściwie dzięki zabawie.
To była moja pierwsza tego typu zabawa.
poniedziałek, 14 grudnia 2015
Ostatnie wyzwanie - KARTKI 2015.
Coś się kończy i coś się zaczyna. Grudzień to ostatni miesiąc zabawy u Inki i Rudlis - Kartki świąteczne przez cały 2015 rok. Nie do wiary jak to zleciało. Może jednak los sprawi , że coś będzie dalej...
Pisałam już gdzieś, że każdego 6 - stego dnia miesiąca z niecierpliwością oczekiwałam tematu zadania. Pewnie, że się nie porównuję do znawczyń tematu, mistrzyń w tej materii, ale warto było podpatrywać co też wymyślą i nowego zrobią. W każdym razie próbowałam ...dotrzymać im kroku.
Teraz najważniejsze - w tym miesiącu robimy kartkę świąteczną wg własnego pomysłu.
Ponieważ nie umiałam się zdecydować co pokazać, mam dwie kartki. Chyba charakterystyczne dla mnie. Musi być haft krzyżykowy. Od jakiegoś czasu wzbogacam go troszkę scrapkami.
Dziękuję organizatorkom za zorganizowanie zabawy, współuczestniczkom za ciekawe prace i możliwość podpatrzenia czegoś nowego.
Wszystkim odwiedzającym dziękujemy za wizyty i komentarze na naszym blogu.
Pisałam już gdzieś, że każdego 6 - stego dnia miesiąca z niecierpliwością oczekiwałam tematu zadania. Pewnie, że się nie porównuję do znawczyń tematu, mistrzyń w tej materii, ale warto było podpatrywać co też wymyślą i nowego zrobią. W każdym razie próbowałam ...dotrzymać im kroku.
Teraz najważniejsze - w tym miesiącu robimy kartkę świąteczną wg własnego pomysłu.
Ponieważ nie umiałam się zdecydować co pokazać, mam dwie kartki. Chyba charakterystyczne dla mnie. Musi być haft krzyżykowy. Od jakiegoś czasu wzbogacam go troszkę scrapkami.
Dziękuję organizatorkom za zorganizowanie zabawy, współuczestniczkom za ciekawe prace i możliwość podpatrzenia czegoś nowego.
Wszystkim odwiedzającym dziękujemy za wizyty i komentarze na naszym blogu.
środa, 18 listopada 2015
Listopadowe wyzwamie u Pauliny.
Paulina z bloga - Yakie fayne- drugi raz organizuje wyzwanie. Tym razem listopadowe. W zeszłym miesiącu haftowałyśmy sztućce. Praca miła i przyjemna. Efekty można podpatrzeć na Jej blogu.
W tym, Paulina prosi o interpretację zdjęcia. Może to być skojarzenie , wspomnienie itp. technika dowolna. Wspomniane zdjęcie na końcu posta.
Moją odpowiedzią na jej wyzwanie jest :
Nie byłabym sobą gdyby nie było krzyżyków. Bez nich nie da się żyć.
Właściwie mam jeszcze jedno skojarzenie. Praca mojej wnuczki. Natasza chodzi od września do przedszkola. Ma 3 latka. Jeszcze przed informacją od Pauliny, o temacie wyzwania, dostałam zdjęcie pracy Nataszki z przedszkola. Wpisuje się ona w temat super.
Na koniec zdjęcie, które było mottem wyzwania listopadowego.
W tym, Paulina prosi o interpretację zdjęcia. Może to być skojarzenie , wspomnienie itp. technika dowolna. Wspomniane zdjęcie na końcu posta.
Moją odpowiedzią na jej wyzwanie jest :
Nie byłabym sobą gdyby nie było krzyżyków. Bez nich nie da się żyć.
Właściwie mam jeszcze jedno skojarzenie. Praca mojej wnuczki. Natasza chodzi od września do przedszkola. Ma 3 latka. Jeszcze przed informacją od Pauliny, o temacie wyzwania, dostałam zdjęcie pracy Nataszki z przedszkola. Wpisuje się ona w temat super.
sobota, 14 listopada 2015
Kartki 2015 - gwiazda betlejemska - poinsecja.
W tym miesiącu, już przedostatnim [ niesamowite, jak ten czas szybko minął], zabawa polega na umieszczeniu na kartce motywu gwiazdy betlejemskiej .
Nie do wiary, na tyle kartek, które robię co roku, klops, akurat gwiazda betlejemska, jest najmniej spotykanym motywem. Uzmysłowiłam sobie to dopiero teraz. Była okazja nadrobić braki.
Pierwsza kartka oczywiście z haftem krzyżykowym, bez niego ani rusz.
Druga kartka już bez krzyżyków, ale gwiazda betlejemska na niej jest.
Nie brałam udziału w zabawie w każdym miesiącu, z różnych przyczyn, ale każdego 6 dnia miesiąca z niecierpliwością zaglądałam na strony organizatorek . Co też nowego wymyślą. Miałam możliwość podejrzeć dużo ciekawych prac, niby z takim samym motywem, a jednak innych. Dużo się nauczyłam. Shabby chic...to pojęcie, które zostanie ze mną na długo.
środa, 11 listopada 2015
Choinkowa mobilizacja.
Zaczęło się.. . świąteczno - kiermaszowe przygotowania. Robimy to co umiemy. Dziś pierwsza część.
Ania większe i mniejsze choinki z papierowej wikliny.
Ja poszyłam parę zawieszek z filcu i dodatków. Kto kupuje ten pozna, że wzorowałam się na ostatnim wydaniu "Twórczych Inspiracji".
Jak wyszło tak wyszło.
Ania większe i mniejsze choinki z papierowej wikliny.
Ja poszyłam parę zawieszek z filcu i dodatków. Kto kupuje ten pozna, że wzorowałam się na ostatnim wydaniu "Twórczych Inspiracji".
Jak wyszło tak wyszło.
poniedziałek, 26 października 2015
Z szuflady...
Chciałabym dziś pokazać oprawione obrazy z serii kwiatów. Sama nie
wierzę, że to zrobiłam. Przeleżały w szufladzie... długo, długo. Nie
potrafię policzyć ile lat... tak lat. Mam takie prace, poskładane i
schowane. Róże tylko szybko kończyłam przed oddaniem do oprawy, bo
doszło do tego, że nowy kolor 650 trochę zmienił odcień. No i brakło
chęci do skończenia. Po poszukiwaniach jednak dopasowałam . Znalazł
się, kolor mniej więcej podobny, w zbiorach koleżanki. Mam nadzieję,
że Wam się też spodobają.
Dodam jeszcze, że w katalogach , w serii , są pokazane jeszcze "Maki". Miałam je wyhaftowane, ale powiem szczerze u kogo wiszą, z racji jakiego święta zostały podarowane - nie pamiętam. Przyrzekłam sobie, że kiedyś je jeszcze wyhaftuję.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






