Obserwatorzy

Google+ Followers

niedziela, 6 lipca 2014

Remamenty.

Motor już oprawiony. Mogę go pokazać już w pełnej krasie. Właściciel jeździ podobno na takim samym. No i sam wybrał sobie oprawę. Mnie się podoba, ale to rzecz gustu. Zostawiłam sobie fotografię na pamiątkę, bo motor odjechał bardzo... bardzo daleko. Szczerze mówiąc to odleciał. A to historia..... i tak się zdarza.



Ania zrobiła jeszcze kolejne kwiatki do koszyczka. Miło się robiło, bo mała ich adresatka obchodziła w ubiegłym tygodniu 2 latka. Na rodzinnym spotkaniu, były oglądane z zainteresowaniem.
 Oto tak prezentują się  ze zrobioną oczywiście  własnoręcznie karteczką.




Na koniec dzisiaj parę okolicznościowych kartek. Pierwszy raz wyszywałam kartki na czarnej kanwie.   Nie powiem haftowałam kiedyś na czarnej kanwie obrazy, ale do kartek czarny mi jakoś nie pasował. Spodobało mi się. Szczególnie tulipany.