Obserwatorzy

Google+ Followers

piątek, 27 lutego 2015

Idzie wiosna...

Trochę za wcześnie, bo to dopiero koniec lutego, ale już się jej chce. Ptaszki śpiewają, przyroda budzi się do życia. Wiem co powiecie, jeszcze w kwietniu może spaść śnieg. Na moich karteczkach już wiosennie.
Dwie z  przedstawionych niżej,  łączą się z inną tematyką. Złota literka I oraz róża [ haft matematyczny}  to moje pamiątki. Dostałam je na wymiankach.  Teraz tylko zmieniłam im trochę wykończenie.





















poniedziałek, 23 lutego 2015

Kartka świąteczna na okrągło.

Zgłosiłam się do zabawy, którą naprzemiennie organizują Inka z Klonowej i Rudlis. Śliczny banerek na pasku z boku. Ponieważ nasze "przydasie" świąteczne, oczywiście chodzi o  Boże Narodzenie leżały by, nie używane  długo w pudełkach, szufladkach, koleżanki zaproponowały, żeby co miesiąc wykonać kartkę. W grudniu będą "jak znalazł" pod ręką. Ja na styczniowe wyzwanie spóźniłam się.  Zaczynam od lutego. W lutym myśl przewodnia - "prezenty, prezenty". Nie spodziewałam się, że będę mieć kłopot. Myśli przelatują co zrobić i z czego. Przecież mam wiele świątecznych elementów i  wykonałam trochę kartek, a czuję się jakbym zaczynała "kartkową przygodę" od nowa.. Już obejrzałam też piękne kartki organizatorek. Kolejna kartka- beata-oln -   to mnie powaliła  na kolana.  Takie cudo. Gdzie mnie do ich  prac. Co tu robić. Może lepiej się nie zastanawiać i hop! ....do żabki.


sobota, 14 lutego 2015

Zmiany, zmiany.


Jeszcze za oknem zimowo, ale już trzeba zmieniać [w  pracy ] dekoracje. Lubię jak stroimy sale, hol świątecznie, potem karnawałowo. Widać  zainteresowanie i radość dzieci . Zresztą, każda pora ma swoje uroki. No i nadszedł czas zmian na wiosenne. Stąd już robimy z Anią krokusy z krepiny, zastanawiamy się jak je wykorzystać w dekoracjach. U mnie pewnie będzie ich dużo. Dobrze mi się je robi. wiem, że fachowcy pewnie znajdą jakieś uchybienia, ale jestem z siebie dumna.  Kwiaty robione metodą cukierkową, dla Ani to "pestka", a ja urywam papierki.
Muszę jeszcze dodać, że dla mnie szykuje się jeszcze jedna zmiana, następna rola w życiu. Od września będę emerytką, właściwie odwieszoną emerytką. Strasznie to brzmi, ale już czas zatrzymać się , a właściwie wysiąść z tego "pociągu". Na początku pewnie nie będzie tak łatwo. Po 37 latach pracy przyzwyczajenia pozostają.

Czas wrócić do krokusów.  Znajdziemy je  np. w wiszącym stroiku dużym i małym.



W wazoniku też nie może ich zabraknąć. Jakoś na ławeczce  ich nie umieściłam. Co dalej? Jeszcze zobaczymy.



A w temacie Walentynek taki o to prezencik-52 karty, a na każdej "złota myśl".




sobota, 7 lutego 2015

Małe co nieco...

Gdy  kiedyś zakupiłam gazetkę jakoś nie wpadł mi w "oko" ten wzorek.  Przypadek sprawił, że dojrzałam go i ...wyhaftowałam. Oczywiście jest to część całości, która składa się z 4 obrazków. Nie wiem czy wyhaftuję pozostałe, ale ten mi się spodobał.




Ania dostała przesyłkę.



W środku zamówione tajemnicze coś i gratis. Śliczne dwie serwetki. Akurat na czasie. Serduszkowe i w kropeczki.



Małe coś a cieszy.

niedziela, 1 lutego 2015

Walentynki... zbliżają się wielkimi krokami.

Przyszedł czas na serduszka. Coraz więcej ich dookoła. A co u nas w temacie serduszkowym ? Pewnie się coś znajdzie. Tak dla przypomnienia.

Parę kartek. Robione kiedyś. Nie miałam takich papierów jak  teraz. Raczkowałam wtedy w materii  robionych kartek Nie mówię, że teraz wszystko wiem. Podglądam i uczę się od Was. Z zazdrością patrzę czasem, skąd to wszystko wiecie  i orientujecie się w tych różnościach, które dla mnie to czarna magia. Np. wykrojniki itp. Wiem, że wielu z Was do pięt nie dorastam, ale cieszę się z tego co mam i potrafię.



W tym miejscu muszę nadmienić, że kartka z różą , między myszkami, nie była przeze mnie robiona. To pamiątka wspominanych już kiedyś wymianek na "Naszych Haftach".
Najnowsza kartka, duże serce z ukrytym napisem, pewnie dzisiaj byłaby inaczej wykończona.


Przy okazji  w temat wpisuje się obrazek. Haftowałam go już dawno - ale są, zakochani, są.



Ania serc z papierowej wikliny narobiła dużo. Pokazywałyśmy w poprzednich postach. Pasowały do różnych styczniowych wydarzeń i uroczystości. Teraz przygotowuje coś specjalnego, ale o tym na razie cicho, bo to ma być, dla kogoś,  niespodzianka. W tej chwili musi wystarczyć fikuśne serduszko zrobione z bibuły.

Na koniec zapomniałabym, przecież trwa karnawał. Sąsiadka  w przyszłym tygodniu wybiera się na bal, nie byle jaki, bo  maskowy. W związku z tym powstała  rękami Ani, taka oto maska.


Dziękujemy za wpisy pod ostatnim "różanym" postem. Nie spodziewałyśmy się, że róże wywołają taki oddźwięk.

 BARDZO SIĘ CIESZYMY, ŻE PRZYBYŁO NAM GOŚCI. SERDECZNIE WITAMY EWITĘ JOT.