Święta coraz bliżej. Podpatrujemy na stronach internetowych, ile pięknych rzeczy się pojawia w związku z nimi. U ns też się dzieje. Ania tradycyjnie zrobiła porcję wstążeczkowych bombek.Prezentują się ciekawie. Prawie każda inna. Tak jak trzeba błyszczą się i świecą.
W kolejności czeka wianek z papierowej wikliny . Ma być podstawą do stroika, ale czekamy na zamówiony srebrny spray. Ten, który mamy w domu, spływa nie pokrywa papieru.
No i tytułowe koty. Ania zrobiła je na zajęcia z dziećmi. W planie tygodniowym były " Domowe zwierzęta". Tak mi się te koty spodobały, że pomyślałam - warto, je uwiecznić.
No i, tradycyjnie trochę haftu. Kolejna metryczka. Co jest, że kolejny raz robię ten sam wzór, ale to jest tak we wszystkim, jeden zobaczy u drugiego i klops. Powtórka. Oczywiście imię i dane inne. Nie wspomnę kolejnych "Słoneczników". Trochę od nich odpoczęłam i trzeba wyszyć trzeci raz.
Na deser zostawiłam sobie obraz, o którym zapomniałam. Jeden z niewielu robiony na malowanej kanwie gobelinowym haftem. Coś koło 20 lat temu powstał. Teraz koleżanka u której wisi, a pisałam już tu o niej, zaniosła go do profesjonalnej oprawy. Oto efekt.
Dziękujemy oczywiście wszystkim za wizyty i komentarze.
Obserwatorzy
środa, 3 grudnia 2014
poniedziałek, 17 listopada 2014
Choinka.
W wolnej chwili, w niedzielę Ania pobawiła się papierową wikliną. Powstały złote choinki, gwiazdeczki. Będzie pewnie ich więcej, ale na początek chcemy pokazać to co jest.
sobota, 15 listopada 2014
WYRÓŻNIENIE>

Kilka dni temu dostałyśmy wyróżnienie od Iwonki z bloga
"W wolnych chwilach lubię"...
[www. onkowo. blogspot .com.].
Za które, oczywiście dziękujemy.
"W wolnych chwilach lubię"...
[www. onkowo. blogspot .com.].
Za które, oczywiście dziękujemy.
Myślałam i myślałam. Z reguły nie angażuję się w takie zabawy- bo, a może coś napiszę głupiego, a może ktoś mnie opatrznie zrozumie. Sumienie nie daje mi jednak spokoju, więc spróbuję.
1.Porządek ,czy bałagan?
Podobno, żeby można było prawidłowo funkcjonować [ gdzieś to wyczytałam], trzeba poukładać sobie przestrzeń wokół siebie np. miejsce pracy, porządek w szafie, plan dnia. Ktoś inny powie, że bałagan może być twórczy i pomaga w kreatywnym myśleniu... Wybór należy do nas.
2.Używane ,czy nowe?
Odpowiem też przekornie. Coś nowego w końcu też kiedyś stanie się stare. Mniej kosztuje, a za wiele nie różni się od nowego. Zależy od chwili i zasobności portfela.
3.Skąd czerpiesz pomysły twórcze?
Na pewno gazety różnego rodzaju, pomysły mojej córki, no i oczywiście powinnam napisać na pierwszym miejscu internet.
4.Lubisz drobne projekty ,czy duże wyzwania?
Nie mam określonego typu. Zależy od potrzeby chwili. Chociaż od jakiegoś czasu skłaniam się ku "małym", ale jest też czas i na "duże".
5.Czy potrzebujesz odpoczynku, po skończonym projekcie twórczym?
Nie potrzebuję odpoczynku. Kończąc jedno, jestem już myślami przy następnej pracy.
6.Czy jesteś osobą, która lubi rywalizację?
Nie interesuje mnie rywalizacja. Nie mam wewnętrznej potrzeby aby udowadniać sobie i innym, że jestem lepsza czy gorsza .
7.Praca, która sprawiła Ci największą radość?
Cieszę się z każdej - nawet najmniejszej. Czasem radość osoby obdarowanej to moja radość.
8.Wypoczynek aktywny ,czy leniwy?
Już teraz raczej leniwy.
9.Czy tworząc, skupiasz się na jednym projekcje, czy tworzysz np. kilka prac równocześnie?
Raczej skupiam się na jednej pracy.
10.Czy zdarza Ci się odłożyć jakąś robótkę, bo "brakło cierpliwości"?
Oj, to chyba kolejne "Słoneczniki", ale to pierwszy raz.
11. Praca ,która została w pamięci, która była szczególna i dlaczego?
Nie mam takiej. Każda jest szczególna na swój sposób.
Chyba się udało.
czwartek, 13 listopada 2014
Dawno nas nie było ...
Na początek bijemy się w piersi. Jeden z naszych grzechów to brak systematyczności. Wpadamy tu bardzo wyrywkowo. Podziwiam w związku z tym koleżanki, które potrafią w ściśle określonym czasie umieszczać posty na swoich blogach. Na swoje usprawiedliwienie mamy to, że odwiedzamy Was na prawdę na bieżąco. No i mogę zapewnić, że nie próżnujemy. W związku z tym chciałoby się tyle pokazać.
Oto kolejne "Słoneczniki". Zakręciłam się w nie dokładnie. To tak jak jeden zobaczy u drugiego. Pełna szuflada gazet z wzorami a tu jeden taki popularny. Te oprawione inaczej, skromniej niż te poprzednie. Wszystko rzecz gustu.
Żeby było ciekawiej zaczęłam trzecią wersję tego samego wzoru. A po Nowym Roku będzie czwarta odsłona. Może już to przemilczę.
Dla odmiany - co słychać u Ani. Kolejne róże z krepiny, no i wazonik. Cała z nim historia, ale liczy się efekt. Jeszcze czeka na pomalowanie, ale już się chwalimy.
Wracając do haftu pokażę jeszcze przerywnik. Metryczka dla Alicji. Inny wzór a i kolorki. Super się haftowało.
Ponieważ pachnie już świętami parę nowości. To co lubię.
Oto kolejne "Słoneczniki". Zakręciłam się w nie dokładnie. To tak jak jeden zobaczy u drugiego. Pełna szuflada gazet z wzorami a tu jeden taki popularny. Te oprawione inaczej, skromniej niż te poprzednie. Wszystko rzecz gustu.
Żeby było ciekawiej zaczęłam trzecią wersję tego samego wzoru. A po Nowym Roku będzie czwarta odsłona. Może już to przemilczę.
Dla odmiany - co słychać u Ani. Kolejne róże z krepiny, no i wazonik. Cała z nim historia, ale liczy się efekt. Jeszcze czeka na pomalowanie, ale już się chwalimy.
Wracając do haftu pokażę jeszcze przerywnik. Metryczka dla Alicji. Inny wzór a i kolorki. Super się haftowało.
Ponieważ pachnie już świętami parę nowości. To co lubię.
piątek, 10 października 2014
Co mogę dać Pani z przedszkola...SŁONECZNIKOWO.
Taki tytuł, bo zbliża się "Dzień Edukacji". Ania przygotowała w imieniu swoich przedszkolaków nowe kwiaty- słoneczniki.
Oczywiście także róże w nowej odsłonie.
Następny etap - pudełko. Zbieg okoliczności sprawił, że serwetki także, ze słonecznikami.
niedziela, 5 października 2014
"Co nowego..."
Ania dalej eksperymentuje z krepiną. Lubi robić z niej kwiaty i dlatego tym razem "kwiatowa kula". Zrobiona po raz pierwszy, więc wszelkie niedociągnięcia prosimy wybaczyć. To tak jak z tymi kwiatami - "trening czyni mistrza".
No i kolejne pudełko z papierowej wikliny. Miało być brązowe pomalowane kawą, ale wyszło białe. Jeszcze jakaś koroneczka, zapięcie, a może decoupage i będzie skończone.
Ja mogę powiedzieć, że "morduję" dosłownie, drugi raz poprzednie słoneczniki. Różnić się będą, od poprzednich brakiem arabeski. Idzie mi bardzo powoli. Co jest, że drugi raz robiony wzór w tym samym czasie [ i to takim bliskim] nie cieszy.
Dziękujemy oczywiście za wizyty na naszym blogu i komentarze.
czwartek, 11 września 2014
Jesiennie...
Dziś faktycznie jesiennie. Dopiero po 19 - stej a tu już za oknem ciemno. No i pada. Nie do uwierzenia ale, przez cały tydzień nic nie wyhaftowałam. Zaczął się rok szkolny i piszę.... i piszę....Czas tak szybko mija.
Ania dostała przesyłkę z zamówioną na internecie krepiną. We wcześniejszym poście pokazała zrobiony przez siebie koszyk. Przez chwilę znalazły w nim swoje miejsce zrobione przez nią róże.
Jednak w efekcie zamiast róż znalazły się w nim wrzosy. Potrzeba chwili. Koszyk stoi sobie u Ani w przedszkolu w kąciku przyrody. Róże "wylądowały" na kuli.
W międzyczasie młodzi bawili się na weselu u przyjaciół. Oczywiście teraz modne jest, że zamiast kwiatów, daje się wino. Parę lat temu zanosiłyśmy do kwiaciarni i prosiłyśmy o "ubranie" butelki.
Tym razem spróbowałyśmy same. Może powiem nieskromnie, ale panu młodemu się podobało.
Na koniec zwiastun następnych kwiatów robionych przez Anię. Jak jesień to jesień. Słonecznik. Jeszcze do niego wrócimy.
Ania dostała przesyłkę z zamówioną na internecie krepiną. We wcześniejszym poście pokazała zrobiony przez siebie koszyk. Przez chwilę znalazły w nim swoje miejsce zrobione przez nią róże.
Jednak w efekcie zamiast róż znalazły się w nim wrzosy. Potrzeba chwili. Koszyk stoi sobie u Ani w przedszkolu w kąciku przyrody. Róże "wylądowały" na kuli.
W międzyczasie młodzi bawili się na weselu u przyjaciół. Oczywiście teraz modne jest, że zamiast kwiatów, daje się wino. Parę lat temu zanosiłyśmy do kwiaciarni i prosiłyśmy o "ubranie" butelki.
Tym razem spróbowałyśmy same. Może powiem nieskromnie, ale panu młodemu się podobało.
Na koniec zwiastun następnych kwiatów robionych przez Anię. Jak jesień to jesień. Słonecznik. Jeszcze do niego wrócimy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


