Obserwatorzy

niedziela, 6 lipca 2014

Remamenty.

Motor już oprawiony. Mogę go pokazać już w pełnej krasie. Właściciel jeździ podobno na takim samym. No i sam wybrał sobie oprawę. Mnie się podoba, ale to rzecz gustu. Zostawiłam sobie fotografię na pamiątkę, bo motor odjechał bardzo... bardzo daleko. Szczerze mówiąc to odleciał. A to historia..... i tak się zdarza.



Ania zrobiła jeszcze kolejne kwiatki do koszyczka. Miło się robiło, bo mała ich adresatka obchodziła w ubiegłym tygodniu 2 latka. Na rodzinnym spotkaniu, były oglądane z zainteresowaniem.
 Oto tak prezentują się  ze zrobioną oczywiście  własnoręcznie karteczką.




Na koniec dzisiaj parę okolicznościowych kartek. Pierwszy raz wyszywałam kartki na czarnej kanwie.   Nie powiem haftowałam kiedyś na czarnej kanwie obrazy, ale do kartek czarny mi jakoś nie pasował. Spodobało mi się. Szczególnie tulipany.

niedziela, 15 czerwca 2014

Co u Nas?

Ja finiszuję. Odliczam dni do urlopu. Kończy się kolejny rok szkolny. Ania pracuje jeszcze miesiąc. Trochę podziałałyśmy przez ten czas jak nas tu nie było.

U mnie na początek motor - miał być koniecznie ten niebieski. Po oprawieniu pojedzie do Wielkiej Brytanii. Podobno jest wierną kopią tego na którym jeździ  przyszły właściciel obrazu.       


No i kolejna ślubna kartka. Tylko w innej odsłonie.


Ania z kolei "utonęła" w krepinie. Tworzy kolejne róże metodą cukierkową.  Zmienia się  tylko kolor krepiny. Co jeden to ładniejszy. Oczywiście  to rzecz gustu.  Na początku były żółte i fioletowe.



Gdy nie widziałam czerwonych, spodobały mi się liliowe.



A oto czerwone.


A tu całe zestawienie;






sobota, 17 maja 2014

Co w kalendarzu?

Oj, ważne święta się zbliżają - "Dzień Mamy", Dzień Taty". Do tego drugiego przygotowuję się pierwszy raz. Oczywiście w pracy. Jakoś zawsze, ponieważ blisko końca roku szkolnego, święto to było u nas traktowane po macoszemu. W tym roku poprawka i pamiętamy o Tatusiach. Będzie w czerwcu święto pod szyldem "Święto Rodziny".
 Zaproszenia:


Prezenty dla Mamy:
 Dla Taty robi koleżanka.


Ania też działa. Laurka dla Taty.


Kwiaty dla mamy - z pozostałości po pistacjach.

I jeszcze palma jako część scenografii na Dzień Mamy i Taty;
Dużo frajdy miałyśmy przy robieniu papierowych koszul na kartki i zaproszenia. Człowiek uczy się przez całe życie. 
A na zakończenie jeszcze haftowana karteczka;

piątek, 2 maja 2014

Maj, maj jest na ziemi....

Minęły jedne święta, zaczęły się następne. Z mojej strony dziś kolejna porcja kartek.





Ania myśli już o "Dniu Mamy". Jakiś czas temu zaczęła zbierać skorupki z pistacji. Teraz się przydadzą na kwiatki.  W tej chwili półprodukt, ale gdy będą gotowe będziemy się chwalić.

środa, 16 kwietnia 2014

Obietnice...

Dziś spełniam obietnice. Na początek- zajączki z serwetek, które robiła Ania. Przy ostatnim wpisie nie były jeszcze gotowe. Dla nas, obok poprzednich koszyczków, to  tegoroczna  nowość.
Prawda, że prezentują się ciekawie?





No i metryczka.  Pisałam, że pokażę, gdy będzie gotowa. Już oprawiona,  czeka na przyjazd właścicielki.



Przy okazji  powrót do przeszłości. Parę lat temu haftowałam obrazek dla koleżanki. Dziś okazało się, że ma jego zdjęcie w telefonie. Swoją drogą, muszę się do niej wybrać z aparatem. Wtedy będzie obrazków do zamieszczenia, że ho,ho. Sama już niektórych nie pamiętam.


niedziela, 13 kwietnia 2014

Coraz bliżej świąt...

Dziś palmowa niedziela. Jeszcze trochę i święta. Jakoś w tym roku nie za dużo robiłyśmy świątecznych ozdób.   W zeszłych latach było tego więcej. Chociaż Ania się rozkręca. Teraz robi z papierowych serwetek zajączki. Wzór znalazła na  jakiejś rosyjskiej stronce. Zdjęcia będą później.
 Dziś trochę rozmaitości kartkowych.

                     




No i koszyki. Pierwszy raz robione -  dzięki stronie Kartonkino.  Ania zrobiła bardziej skomplikowane. Misternie wycinane, z jajeczkiem metodą decoupage, włożonym w środku. Małe "Biedroneczki" się ucieszą. Tak mi się wydaje.


       


Moje koszyki. Trochę inne od Ani, ale wzór prawie taki sam. Taki dla "leniwych". Ale moje "Jeżyki"  powinny się też ucieszyć, bo w środku jajko z czekolady.


 I jeszcze trochę quillingowych ozdób





czwartek, 27 marca 2014

Jak ten czas pędzi....

Taka prawda. Jak ten czas pędzi. Dopiero myślałyśmy o choinkach, bombkach itp. a tu coraz bliżej Wielkanoc. W tej materii działamy dalej. Powiększa się ilość moich kartek [ w miarę potrzeb]. Część powędrowała już na kiermasz na cel charytatywny. 
Niedzielna wędrówka po stronach internetowych pasmanterii zaowocowała  zamówieniem i oto w domu już są   dostarczone  przez kuriera -  świeże wzory 3D. [o różnej tematyce],  bazy do kartek itp.   
 Ania zagłębiła się znowu w bibułkach i wstążeczkach. Ciągle coś planuje. Dziś baranek. Już któryś z kolei, ale ciągle budzi zainteresowanie.       
No,  i koszyczki.  Wprawdzie w tym roku jeszcze nie pieczone, bo trochę za wcześnie, ale  pokazuje  zdjęcie z zeszłego roku. Jak będą świeże na pewno się pochwalimy. Wszystko na zdjęciu robiłyśmy same. Jedynie zajączka piekła koleżanka. Uzupełniamy się.  
 
I na koniec wstążkowe rozmaitości: