Obserwatorzy

niedziela, 15 czerwca 2014

Co u Nas?

Ja finiszuję. Odliczam dni do urlopu. Kończy się kolejny rok szkolny. Ania pracuje jeszcze miesiąc. Trochę podziałałyśmy przez ten czas jak nas tu nie było.

U mnie na początek motor - miał być koniecznie ten niebieski. Po oprawieniu pojedzie do Wielkiej Brytanii. Podobno jest wierną kopią tego na którym jeździ  przyszły właściciel obrazu.       


No i kolejna ślubna kartka. Tylko w innej odsłonie.


Ania z kolei "utonęła" w krepinie. Tworzy kolejne róże metodą cukierkową.  Zmienia się  tylko kolor krepiny. Co jeden to ładniejszy. Oczywiście  to rzecz gustu.  Na początku były żółte i fioletowe.



Gdy nie widziałam czerwonych, spodobały mi się liliowe.



A oto czerwone.


A tu całe zestawienie;






sobota, 17 maja 2014

Co w kalendarzu?

Oj, ważne święta się zbliżają - "Dzień Mamy", Dzień Taty". Do tego drugiego przygotowuję się pierwszy raz. Oczywiście w pracy. Jakoś zawsze, ponieważ blisko końca roku szkolnego, święto to było u nas traktowane po macoszemu. W tym roku poprawka i pamiętamy o Tatusiach. Będzie w czerwcu święto pod szyldem "Święto Rodziny".
 Zaproszenia:


Prezenty dla Mamy:
 Dla Taty robi koleżanka.


Ania też działa. Laurka dla Taty.


Kwiaty dla mamy - z pozostałości po pistacjach.

I jeszcze palma jako część scenografii na Dzień Mamy i Taty;
Dużo frajdy miałyśmy przy robieniu papierowych koszul na kartki i zaproszenia. Człowiek uczy się przez całe życie. 
A na zakończenie jeszcze haftowana karteczka;

piątek, 2 maja 2014

Maj, maj jest na ziemi....

Minęły jedne święta, zaczęły się następne. Z mojej strony dziś kolejna porcja kartek.





Ania myśli już o "Dniu Mamy". Jakiś czas temu zaczęła zbierać skorupki z pistacji. Teraz się przydadzą na kwiatki.  W tej chwili półprodukt, ale gdy będą gotowe będziemy się chwalić.

środa, 16 kwietnia 2014

Obietnice...

Dziś spełniam obietnice. Na początek- zajączki z serwetek, które robiła Ania. Przy ostatnim wpisie nie były jeszcze gotowe. Dla nas, obok poprzednich koszyczków, to  tegoroczna  nowość.
Prawda, że prezentują się ciekawie?





No i metryczka.  Pisałam, że pokażę, gdy będzie gotowa. Już oprawiona,  czeka na przyjazd właścicielki.



Przy okazji  powrót do przeszłości. Parę lat temu haftowałam obrazek dla koleżanki. Dziś okazało się, że ma jego zdjęcie w telefonie. Swoją drogą, muszę się do niej wybrać z aparatem. Wtedy będzie obrazków do zamieszczenia, że ho,ho. Sama już niektórych nie pamiętam.


niedziela, 13 kwietnia 2014

Coraz bliżej świąt...

Dziś palmowa niedziela. Jeszcze trochę i święta. Jakoś w tym roku nie za dużo robiłyśmy świątecznych ozdób.   W zeszłych latach było tego więcej. Chociaż Ania się rozkręca. Teraz robi z papierowych serwetek zajączki. Wzór znalazła na  jakiejś rosyjskiej stronce. Zdjęcia będą później.
 Dziś trochę rozmaitości kartkowych.

                     




No i koszyki. Pierwszy raz robione -  dzięki stronie Kartonkino.  Ania zrobiła bardziej skomplikowane. Misternie wycinane, z jajeczkiem metodą decoupage, włożonym w środku. Małe "Biedroneczki" się ucieszą. Tak mi się wydaje.


       


Moje koszyki. Trochę inne od Ani, ale wzór prawie taki sam. Taki dla "leniwych". Ale moje "Jeżyki"  powinny się też ucieszyć, bo w środku jajko z czekolady.


 I jeszcze trochę quillingowych ozdób





czwartek, 27 marca 2014

Jak ten czas pędzi....

Taka prawda. Jak ten czas pędzi. Dopiero myślałyśmy o choinkach, bombkach itp. a tu coraz bliżej Wielkanoc. W tej materii działamy dalej. Powiększa się ilość moich kartek [ w miarę potrzeb]. Część powędrowała już na kiermasz na cel charytatywny. 
Niedzielna wędrówka po stronach internetowych pasmanterii zaowocowała  zamówieniem i oto w domu już są   dostarczone  przez kuriera -  świeże wzory 3D. [o różnej tematyce],  bazy do kartek itp.   
 Ania zagłębiła się znowu w bibułkach i wstążeczkach. Ciągle coś planuje. Dziś baranek. Już któryś z kolei, ale ciągle budzi zainteresowanie.       
No,  i koszyczki.  Wprawdzie w tym roku jeszcze nie pieczone, bo trochę za wcześnie, ale  pokazuje  zdjęcie z zeszłego roku. Jak będą świeże na pewno się pochwalimy. Wszystko na zdjęciu robiłyśmy same. Jedynie zajączka piekła koleżanka. Uzupełniamy się.  
 
I na koniec wstążkowe rozmaitości:


sobota, 15 marca 2014

Puk..puk idzie wiosna...

Ostatnio Ania była zajęta tworzeniem wiosennej dekoracji. Efekt widoczny na zdjęciach. Przygotowania były dość pracochłonne, ale uśmiech na twarzy przedszkolaków i ich rodziców to najlepsza nagroda.
Okno Biedroneczek:
Wiosenne drzewo w szatni: