Obserwatorzy

Google+ Followers

sobota, 9 kwietnia 2016

Zagubione...

Oj, zagubiłyśmy się dokładnie. Tyle czasu, nic a nic, na blogu. Muszę jednak przyznać, że mimo tego odwiedzałam zaprzyjaźnione blogi, podpatrując co się na świecie dzieje.
Ania ograniczona problemami z palcem, nie mogła  nic robić . Raczej skupiła się na zmianach opatrunku,  a obecnie moczeniu palca w szarym mydle. Po kolejnej wizycie u chirurga usłyszała, że leczenie  idzie w dobrą stronę, więc pewnie za trochę zacznie wynajdywać sobie robótkowe prace ręczne.
Ja poszłam coś ostatnio w większe formaty, no i  w związku z brakiem czasu idzie mi  to robótkowanie powoli. Pochwalę się, że skończyłam"Magiczne fuksje". Dużo przed czasem, ale tak mnie "wciągnęły"  kolorki. Pierwszy raz mam tak "spracowaną" gazetkę. Noszona ciągle w torbie wygląda"jak psu z gardła wyjęta". W tak zwanym międzyczasie , haftuję "Maki na wietrze" [ spodobały się Ani]  i przygotowałam materiały do kolejnej  laleczki. Tym razem będzie żółta.


7 komentarzy:

  1. Fuksje wyszły Ci wspaniale, aż miło popatrzeć:-) Pozostałe hafty też się pięknie prezentują:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać,że fuksje prezentują się fantastycznie. Kolejne hafciki również są świetne. Trzymam kciuki za szybki koniec z makami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Iwonko, już w komentarzu u mnie chwaliłaś się, że masz skończone fuksje i powiem Ci jestem pod wielkim wrażeniem. Idziesz z haftami, jak burza, ale widać emerytura Ci sprzyja takim robótkom. Oby ten hafciarski zapał pozostał, jak najdłużej z Tobą. Dla Ani, oczywiście życzenia szybkiego wyzdrowienia jej paluszka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Iwonka,widzę ,że znów turbodoładowanie Ci się włączyło ;-) Hafty przepiękne. Palec Ani, faktycznie zalepiony jeszcze, ale dziewczyna zawsze uśmiechnięta, aż miło się na minutkę zatrzymać i zamienić zdanie :-) Już się ostatnio nawet umawiałyśmy na naszą wspólną kawę, może Ona nam pomoże się wreszcie spotkać ?;-) Na fb napisałaś, że fuksji już nie ma, czyżby nasza koleżanka zapałała do nich miłością konesera?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem nie w tę stronę. Fuksje pojechały do Siemianowic Śl. Będą dodatkiem do prezentu na 50 - tą rocznicę urodzin Takie prezenty robi nasza Ciocia Lidzia, swojej synowej.

      Usuń
  5. Fuksje wyglądaj fantastycznie , widać ,że haft jest starannie wyhaftowany :)
    Śliczny :)
    Ani zdrowia życzę !

    OdpowiedzUsuń