Obserwatorzy

środa, 24 czerwca 2015

Rożanie i ...

Ania plecie  dalej filiżanki. Czerwiec to miesiąc bogaty w uroczystości. Wiele  ze swoich dzieł  publikowała tu na blogu i FB.  Dzisiaj  jednak chciałam pokazać nowy kolor.




Sceptycznie podchodziłam do kolorków  w odcieniach fioletu. Wydawało mi się, że nie będzie ładnie.  Chyba zmienia mi się gust, bo efekt mnie zaskoczył.




Na koniec oprawione obrazki. Trochę trwało, ale już są. W zeszłym roku haftowane. Może ktoś pamięta inną wersję słoneczników- z arabeską. 




Dziękujemy za odwiedziny i mile komentarze.

czwartek, 4 czerwca 2015

"Makowy dworek" i papierowa wiklina.


W poprzednim poście pokazałam co dostałam od Ani na "Dzień Matki". Prezent zabrałam też do pracy...oczywiście pochwalić się. Nie do wiary... jak filiżanki z papierowej wikliny się spodobały.  Cieszy nas to. W dzisiejszych czasach,  takich pięknych rozmaitości , zwróciły na siebie uwagę.
 Okazało się, że sprawdziły się  w wersji komunijnej:






 Podobały się  też jako prezenty okolicznościowe.










 Jakiś czas temu pojawił się na naszym blogu nowy banerek . Bierzemy udział w  Salu "Makowy dworek". Jak zawsze zmotywowała mnie do udziału Iwona S. no i oczywiście Ania J. Jej zaproszenie mile mnie zaskoczyło i pomyślałam dlaczego nie...  Nie lubię wyzwań obwarowanych "tysiącem " wymagań, a tutaj  pełna dowolność.
Mobilizacja oczywiście jest. Na Fb koleżanki  już  pokazują  początki swoich prac. Gdy się napatrzyłam chwyciłam także  za igłę.
Dopiero parę krzyżyków, ale coś widać.




Dziękujemy za komentarze i wizyty odwiedzającym nasz blog.

poniedziałek, 25 maja 2015

"Dzien Matki".

Święto mamy jutro, ale już dziś czekała na mnie niespodzianka. Dla mnie śliczna. Dodatkowo nawet nie wiem kiedy Ania ją  robiła.  Widziałam, że plotła rurki, malowała je... a dzisiaj po pracy  zobaczyłam efekt końcowy.
Filiżanka z papierowej wikliny z kwiatami.

Można powiedzieć noga po operacji, ale ręce zdrowe ..i dużo wolnego czasu.



niedziela, 24 maja 2015

Aniołki w maju....

Kolejny miesiąc - kolejne wyzwanie . Aniołki w maju i to świąteczne, bez dodatkowych  wymagań. Super.

Na początek chylę czoła przed Inką. Mile "połechtały" mnie  słowa  na jej blogu, że" dziękuję wszystkim zdolniachom, którym niestraszny był styl shabby chic! "

Nie wiem czy sprawiedliwie, ale oczywiście poczułam się  dumna  , bo wiem ile miałam problemu z tym  kwietniowym wyzwaniem. Wzięłam te słowa trochę do siebie,  gdzie indziej pewnie zostałabym skrytykowana, ale Inka to "dobra dusza". Dziękuję.

Wracając do aniołka, wymyśliłam taką kartkę. Wzór aniołka znaleziony w internecie , spodobał mi się już kiedyś. Teraz nastąpił moment, aby go wykorzystać.




Na koniec kartka, właściwie banalna- taka szkolna. Zrobiłam ją na wszelki wypadek, gdybym nie zdążyła zrobić poprzedniej.


niedziela, 10 maja 2015

Co było...

Długo już nie pokazałyśmy czegoś nowego. Dziś będzie podobnie.   Nie znaczy  to jednak, że nie zaglądamy do blogów.  W wolnych chwilach  odwiedzamy Was  i dziękujemy zaglądającym do nas. Nawet nie zauważyłyśmy kiedy nasi odwiedzający przekroczyli liczbę 10000  Dziękujemy.

Pochłonął nas remont łazienki.  Ania dopieszcza swoją pracę, której obrona zbliża się wielkimi krokami. Czas ucieka szybko.

W związku z tym, że mój profil na "Naszych Haftach", będę powoli likwidować, część prac , oczywiście ich zdjęć, chciałabym przenieść tutaj. 
Oto kilka z nich;













 

środa, 22 kwietnia 2015

Kwietniowy shabby chic....

 Jeszcze nie dawno nie wiedziałam co to znaczy - shabby chic.  Teraz wiem -"podniszczony szyk."
Dla mnie kartki, to kartki takie jak robiłam i robię. A tu niespodzianka -  istnieje coś o czym nie mam pojęcia. [Wcale nie twierdzę, że wszystko wiem].
 Dzięki zabawie organizowanej przez Inkę i Rudlis uczę się czegoś nowego, ciekawego.  Odkąd odnalazłam ich blogi z niecierpliwością czekam na każdy 6 - sty dzień miesiąca. Co wtedy będzie? Nowe wyzwanie. 
Aż się boję, bo z każdym miesiącem poprzeczka idzie do góry, ale nic to. Bawimy się dalej.
 W tym miesiącu próbujemy łączyć temat świąt  "Bożego Narodzenia" ze znanym z romantycznych i delikatnych klimatów stylem shabby chic. 
Przy okazji dowiedziałam się, że  styl  ten charakteryzuje się :
  • powierzchnią stylizowaną na starą, spękaną, odrapaną, przecieraną i sprawiającą wrażenie "wiekowej"
  • kolory pastelowe, rozbielone, wytarte [ ecru, seledyn, błękit, różowy, żółty i szary  - jasne odcienie]
  • kobiecy  styl - słodko i  romantycznie [kwiatki, groszki, koronki, ornamenty, napisy]
  Styl  urokliwy i magiczny.  Czy tak jest u mnie? Myślę, że fachowcy to ocenią.




niedziela, 19 kwietnia 2015

Święta, święta i po swiętach....

Minęły święta nawet nie wiadomo kiedy. Czas nam ucieka niemiłosiernie.  Pochłonął Nas remont łazienki.  W sumie wszystko od pewnego czasu toczy się wokół niej. Ania przygotowuje się do obrony pracy. Pisze i  pisze....
Dlatego mało czasu , ale zawsze coś się dzieje  w  "robótkowej " materii.
Ania plecie koszyki z  papierowej wikliny . Powstał jeden już pomalowany, teraz jest w trakcie tworzenia drugiego. Jednak pomalowanie to nie koniec, jeszcze Ania będzie szyła wkład i wykończy wstążeczką.   Przydadzą się do schowania  drobiazgów.


Ja zgodnie z kalendarzem zrobiłam parę  komunijnych kartek . Akurat w najbliższym otoczeniu mamy dzieci, które w maju pójdą do komunii, więc i karteczki  pewnie znajdą swoich adresatów.